Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chris hemsworth. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chris hemsworth. Pokaż wszystkie posty

8 lipca 2013

Star Trek

Rok produkcji: 2009
Reżyser: J. J. Abrams
Scenarzysta: Alex Kurtzman, Roberto Orci
Gatunek: Sci-fi, sensacyjny
Plakat filmu: Star Trek







Kiedy następnym reżyserem Gwiezdnych wojen został J. J. Abrams wszyscy ortodoksyjni fani tej wspaniałej serii powiedzieli, że to zgroza i jakieś tragiczne nieporozumienie, aby człowiek odpowiedzialny za bardzo dobry reboot Star Treka dostał do rąk losy filmu, który stanowi dla niego konkurencję (wszyscy wiedzą, że członkowie obu fandomów się nienawidzą). Mimo tego, że jestem ogromnym fanem Star Wars, postanowiłem zapoznać się z dziełem Abramsa i, trochę wbrew własnemu sumieniu, dać mu szansę.

Film rozpoczynamy razem z załogą USS Kelvin, badającej dziwną czarną dziurę. Z tej anomalii czasoprzestrzennej wyłania się romulański statek (nie jest istotne w tym miejscu, kim są Romulanie), który zaczyna ostrzał. Kapitan Kelvina postanawia rozpocząć negocjacje w sprawie przerwania ognia. Podczas nich otrzymuje bardzo dziwne pytanie: gdzie jest Spock? Kiedy nie udziela na nie odpowiedzi (bo nie ma pojęcia, kim jest poszukiwany), zostaje zabity i jego obowiązki przejmuje zastępca - George Kirk (Chris Hemsworth). Postanawia on zakończyć swój żywot w samobójczym i bohaterskim starciu, podczas gdy reszta załogi (w tym jego żona (Jennifer Morrison)) i jeszcze nienarodzony syn) mają uciekać w kapsułach ratunkowych. Okazuje się, że noworodek dostaje po dziadku imię - Tyberius.

28 kwietnia 2013

Thor

Rok produkcji:2011
Reżyserzy:Joss Whedon, Kenneth Branagh
Scenarzyści:Ashley Miller, Zack Stentz, Don Payne
Gatunek:Akcja, sci-fi, fantasy
Plakat filmu: Thor








C: Słyszałem o nim, odkąd wszedł do kin, jako o "gorszym kuzynie" Iron Mana. Faktycznie, można odnieść takie wrażenie, ale znika ono tuż po odrobinę głębszej analizie filmu. Możemy dostrzec, że zupełnie inny bohater nadaje całej produkcji całkowicie odmienny klimat - a najważniejszym punktem łączącym oba dzieła jest postać superbohatera jako taka. 

B: No dobra, przyznam się, nie wiem nic o żadnej postaci Marvela, nie czytałam też mitologii nordyckiej, na której bazuje film. Nigdy wcześniej nie ciekawiły mnie produkcje skupiające się wokół postaci z komiksów. Dlatego też przystąpiłam do obejrzenia filmu jako zupełny laik, a jedyny punkt odniesienia stanowili dla mnie aktorzy. Nie powiem, było to dosyć ciekawe przeżycie.