| Rok produkcji: | 2012 |
| Reżyser: | Woody Allen |
| Scenarzysta: | Woody Allen |
| Gatunek: | Komedia romantyczna |
| Tytuł oryginalny: | To Rome with Love |

Wczoraj byliśmy w krakowskim Arsie na Zakochanych w Rzymie. Co prawda, minęło już dosyć sporo czasu od jego premiery, ale dotąd nie mieliśmy ani możliwości, ani chęci, żeby na niego pójść. Internet aż huczał od haseł: "Allen się zepsuł", "to już nie to samo", "koszmarny film", a my byliśmy świeżo po seansie Annie Hall i nie chcieliśmy psuć tego świetnego wrażenia, jakie na nas wywarł słynny reżyser. Kiedy w końcu nadarzyła się okazja, z niejakim przestrachem kupiliśmy bilet i weszliśmy do maluteńkiego Salonu, gdzie poza nami był tylko jeden samotny pan w kapeluszu. Kiedy już usadowiliśmy się na wygodnej sofie w ostatnim rzędzie, film rozpoczął się po paru reklamach dźwiękami włoskiej piosenki Volare. I właściwie to był pierwszy moment, kiedy na myśl nasunęły się nam słowa: "oklepane" i "przewidywalne". Gdy na scenie pojawił się policjant i zaczął mówić wprost do kamery, wrażenie, że to już było, jedynie się spotęgowało. Ale dobrze, zacznijmy od fabuły.
Facebook
Twitter