| Rok produkcji: | 2012 |
| Reżyser: | David Cronenberg |
| Scenarzysta: | David Cronenberg |
| Gatunek: | Dramat |

Hej, ho! Przybywamy do Was z kolejną recenzją po dość sporej (jak na nas) przerwie. Ach, ta sesja... Ponieważ 1/2 ekipy rozpoczyna właśnie ferie, posty powinny być już dodawane regularnie. A' propos recenzji - wróćmy do tego, jak to było na początku, czyli co nas podkusiło, by udać się na dzieło Cronenberga z odtwórcą Edwarda Cullena w roli głównej. Będzie to tekst krótki, szybki do przeczytania i (nie do końca) przyjemny.
To był jeden z tych dni, kiedy poszliśmy do kina z nudy. Nienauczeni występami Roberta Pattinsona w takich produkcjach, jak Zmierzch bądź Woda dla słoni, postanowiliśmy dać mu jeszcze jedną ostatnią szansę ("pierwsza ostatnia" była właśnie przed wyżej wymienioną Wodą...). C. ostro się wzbraniał, ale udało się go przekonać, że to przecież jest Cronenberg, nazwisko, które wielu ludziom gdzieś tam z tyłu głowy kojarzy się przecież z filmami całkiem ambitnymi.
To był jeden z tych dni, kiedy poszliśmy do kina z nudy. Nienauczeni występami Roberta Pattinsona w takich produkcjach, jak Zmierzch bądź Woda dla słoni, postanowiliśmy dać mu jeszcze jedną ostatnią szansę ("pierwsza ostatnia" była właśnie przed wyżej wymienioną Wodą...). C. ostro się wzbraniał, ale udało się go przekonać, że to przecież jest Cronenberg, nazwisko, które wielu ludziom gdzieś tam z tyłu głowy kojarzy się przecież z filmami całkiem ambitnymi.
Facebook
Twitter