Pokazywanie postów oznaczonych etykietą the lord of the rings. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą the lord of the rings. Pokaż wszystkie posty

27 grudnia 2012

Władca Pierścieni: Powrót Króla

Rok produkcji: 2003
Reżyser: Peter Jackson
Scenarzysta: Fran Walsh, Peter Jackson, Philippa Boyens
Gatunek: Fantasy, Przygodowy
Oryginalny tytuł: The Lord of the Rings: The Return of the King
Plakat filmu: Władca Pierścieni: Powrót Króla









Twórczość Tolkiena jest trudna, zarówno w odbiorze, jak i  w zobrazowaniu, a reżyser, który się tego podjął, musiał być nieco szalony. Ująć pełne poezji przygody, baśniowość zawartą w niepozbawionych przemocy bitwach, nadzieję ukrytą pomiędzy kwestiami bohaterów, a przy tym przedstawić najważniejsze wydarzenia książki bez uszczerbku - to zadanie niemal niemożliwe. Należy także zauważyć, jak niezwykłe miejsce zajmuje w Śródziemiu muzyka - towarzyszy ona bohaterom w wędrówce, na przyjęciach, przy ogniskach; niekiedy to właśnie piosenka ratuje ich w opałach (za przykład może mi posłużyć moment, kiedy to Tom Bombadil śpiewa do Starej Wierzby). Dlatego napisanie soundtracku do filmu będącego ekranizacją Władcy Pierścieni jest równie trudne, co zagranie ról i stworzenie scenariusza. Nie ma co ukrywać - twórcy postawili sobie wysoką poprzeczkę, natomiast my - fani książki - zdwoiliśmy ją.

23 grudnia 2012

Władca Pierścieni: Drużyna Pierścienia

Rok produkcji: 2001
Reżyser: Peter Jackson
Scenarzyści: Peter Jackson, Fran Walsh, Philippa Boyens
Gatunek: Fantasy, przygodowy
Oryginalny tytuł: The Lord of the Rings: The Fellowship of the Ring
Plakat filmu: Władca Pierścieni: Drużyna Pierścienia









Jest to jeden z tych filmów, na które po prostu trzeba iść do kina. Nie byłem w dniu premiery, ponieważ wtedy miałem osiem lat i nieszczególnie interesowały mnie ekranizacje grubych tomiszcz tolkienowskiej sagi (dopiero w wieku dziesięciu lat pierwszy raz ją przeczytałem). Później natomiast nie było okazji, żeby oglądnąć te filmy w całości (gdzieś tam tylko przelatywały w telewizji pojedyncze sceny, ale nigdy nie było czasu, żeby dłużej posiedzieć i się skupić). Dlatego gdy dowiedziałem się o organizowanym nocnym maratonie filmowym, gdzie będą puszczane w kinie wszystkie części Władcy Pierścieni, i to jeszcze w wersjach reżyserskich, postanowiłem, że muszę się na to wybrać. B. nie trzeba było długo namawiać, więc po wydobyciu ostatnich oszczędności 31. sierpnia tego roku, około godziny 21:30, uzbrojeni w zapas kawy i kanapek, staliśmy na Prądniku Czerwonym pod krakowskim Multikinem.