13 października 2015

Broadchurch: Sezon 1.

Rok produkcji:2013
Gatunek:Dramat, kryminał
Długość odcinka:48 minut
Stacja TV:ITV
Plakat filmu: Broadchurch: Sezon 1.


Jeśli obserwujecie nas na Facebooku, zapewne zauważyliście, że uwielbiamy Doktora Who. Doceniamy każdego aktora, który wcielił się w główną postać, ale nie ukrywamy, że najbliższy nam jest David Tennant - zabawny, poruszający, pełen entuzjazmu, szczery, otwarty (a przynajmniej sprawiający takie wrażenie jako Doktor). To dla niego zaczęliśmy oglądać Broadchurch - brytyjski serial kryminalny, w którym gra główną rolę - detektywa Aleca Hardy'ego.

8 października 2015

Trafny wybór

I Wydanie: 2012
Autor: Joanne Kathleen Rowling
Gatunek: Powieść
Oryginalny tytuł: The Casual Vacancy
Tłumacz: Anna Gralak
Wydawca: Znak
Liczba stron:512
Okładka książki: Trafny wybór






Okładkę Trafnego wyboru widział chyba każdy. Pomidorowa czerwień z mocno żółtym obramowaniem i dużym czarnym krzyżykiem na środku.  W księgarniach była jeszcze bardziej widoczna niż ostatnie części serii Harry Potter. Od jej premiery minęło już sporo czasu, tyle samo przeleżała na mojej półce, aż w końcu postanowiłam po nią sięgnąć. Dwie części książek o Cormoranie Strike'u, pisane przez J.K Rowling pod pseudonimem, miałam już za sobą, dlatego nie zdziwił mnie szorstki język i wszędzie obecny sarkazm.

30 września 2015

Filmy animowane o Supermanie i Batmanie - 7#

Superman/Batman: Apokalipsa


Rok produkcji: 2010
Reżyser: Lauren Montgomery
Scenarzyści: Jeph Loeb, Tab Murphy
Gatunek: Animacja, akcja, sci-fi
Oryginalny tytuł: Superman/Batman: Apocalypse
Plakat filmu: Superman/Batman: Apokalipsa





W ramach kontynuacji zakończonej ponad rok temu serii zacznę od crossoveru takiego samego jak dwa ostatnie - historii o Supermanie i Batmanie. Dziwne jest jednak to, że jest to taka historia tylko z tytułu. Właściwie głównym trio są Batman, Superman oraz Wonder Woman (czyli prawie połowa Justice League), ale "najgłówniejszą" bohaterką jest Supergirl, wokół której kręci się cały film. Dużo bardziej sensowne byłoby albo coś z Ligą, albo ze Supergirl w nazwie (tylko pewnie wtedy nikt by tego nie kupił).

12 sierpnia 2015

Czerwone i czarne

I Wydanie: 1830
Autor: Stendhal (Henri Beyle)
Gatunek: Powieść, Roman d'apprentissage
Oryginalny tytuł: Le Rouge et le Noir
Tłumacz: Tadeusz Boy-Żeleński
Wydawca: Książka i Wiedza, 1988
Liczba stron:495
Plakat filmu:






Czerwone i czarne jest utworem Stendhala, z którego pochodzi słynny cytat dotyczący koncepcji powieści jako zwierciadła ukazującego wszystko to, co się znajdzie w jego zakresie. Jest także przez samego autora nazwany „Kroniką XIX wieku” (a więc czymś, co ma dać jak najbardziej rzeczywisty obraz społeczeństwa dziewiętnastowiecznego). Owo podejście do dzieła pisanego w nurcie realistycznym jest bliskie temu, które głosi, że realizm to przede wszystkim wybór bliskiego twórcy tematu. Często padają w tym miejscu porównania do fotografii – fotograf ukazuje ten aspekt rzeczywistości, który jest dla niego szczególnie interesujący; nie zmienia, lecz dokonuje wyboru. Warto wziąć pod uwagę tę ambicję Stendhala przed rozpoczęciem lektury.

10 sierpnia 2015

Les Revenants: Sezon 1.

Rok produkcji: 2013
Twórca: Fabrice Gobert
Gatunek: Dramat, fantasy
Oryginalny tytuł: Les Revenants
Plakat serialu: Les Revenants






Wiemy, że nie odzywaliśmy się przez dłuższy czas. Teraz wracamy w nieco nowej odsłonie - z recenzją wideo. Liczymy na Waszą krytykę i na wskazówki, co moglibyśmy zrobić lepiej. Zdajemy sobie sprawę, że dźwięk nie jest najlepszej jakości i chcemy to w przyszłości usprawnić.

Brak weny oraz wypalenie zawodowe to nie pretekst do porzucenia bloga. Bardzo długi czas zajęło nam dojście do momentu, w którym mogliśmy z powrotem spojrzeć na recenzowanie jako coś fajnego i ciekawego. Przez ten cały czas oczywiście oglądaliśmy filmy, więc na pewno mamy do zaprezentowania dużo ciekawych i nowych obserwacji. Jedną z nich będzie ta: telewizja zaczęła prezentować ciekawsze treści niż kino. Bo kiedy ostatnio byliście w kinie? A ile seriali naraz oglądacie? I którym medium tak naprawdę się przejmujecie?

24 stycznia 2014

Grawitacja

Rok produkcji:2013
Reżyser:Alfonso Cuarón
Scenarzysta:Jonás Cuarón, Alfonso Cuarón
Gatunek:Dramat, sci-fi
Oryginalny tytuł: Gravity
Plakat filmu:







C: Dawno dawno temu, kiedy byłem jeszcze małym chłopcem dostałem dużą, encyklopodobną książkę, której głównym tematem był kosmos. Każde dziecko przeżywało kiedyś fascynację tym tematem dokładnie tak jak ja. Im więcej na ten temat czytałem, tym bardziej w mojej głowie kiełkowała myśl: "Ale to musiałoby być przerażające, gdyby taki człowiek w kostiumie astronauty się urwał ze statku i zaczął lecieć w nieskończoną przestrzeń kosmiczną". Gorzej. Miałem nawet koszmary senne związane z tym konceptem. Na tym właśnie strachu postanowili oprzeć swój film twórcy Grawitacji.

B: Myślę, że każdy z nas odczuwa od czasu do czasu swoisty lęk przed kosmosem, przed jego ogromem, próżnią, ciszą i nieznanymi przestrzeniami, zewsząd nas otaczającymi. Na co dzień jednak nie uświadamiamy sobie, jak mały jest ten skrawek Wszechświata, na którym przyszło nam żyć. Twórcy sprytnie wykorzystali te naturalne odruchy -  dlatego też obejrzenie Grawitacji może budzić w nas tyle skrajnych uczuć, może fascynować, przerażać, a jednocześnie bawić (dzięki niesamowitym dialogom). Ale przejdźmy najpierw do fabuły.

Ryan Stone (Sandra Bullock) oraz Matt Kowalsky (George Clooney) są dwójką astronautów, którzy wyszli w kombinezonach w przestrzeń kosmiczną, aby naprawić teleskop Hubble'a. Niestety, wszystko zaczyna się komplikować, kiedy wielka sterta odłamków z innych satelit zaczyna siać spustoszenie na niebie. I to właściwie wszystko. Słowem-kluczem tego filmu może być prostota: prosty pomysł i niewielka liczba aktorów.

4 stycznia 2014

Woody Allen #00: Blue Jasmine

Rok produkcji: 2013
Reżyser: Woody Allen
Scenarzysta: Woody Allen
Gatunek: Dramat, obyczajowy, komedia
Plakat filmu: Blue Jasmine






Należymy do tych ludzi, którzy od dawna słyszeli o tym filmie i oczekiwali niestety kolejnego całkiem przyjemnego, lekkiego, trochę komedio-romansidła, które będzie reklamówką dla miasta. Co prawda, opisy wskazywały na coś trochę innego, ale przy Zakochanych w Rzymie też tak było. Poszliśmy, aby przekonać się, czy tym razem stary Allen umie nas jeszcze czymś zaskoczyć. I wyszliśmy zupełnie zmiażdżeni, z chwilowym brakiem umiejętności skonstruowania opinii w formie, która zostałaby ubrana w słowa. Krótko mówiąc: jeśli nie widzieliście, zobaczcie koniecznie!

Aby nie być gołosłownym i nie mówić ogółami (bo nareszcie na pierwszym planie pojawia się historia), przytoczymy najpierw opis filmu. Opowiada on o życiu po "wielkiej miłości" Jasmine (Cate Blanchett) i Hala (Alec Baldwin). Zaczyna się okres, który najczęściej jest pomijany w większości studiów związków - pogodzenie się z tym, że ktoś, kto był z nami przez wiele lat, nie dość, że nas oszukiwał, to jeszcze najzwyczajniej w świecie nas nie kochał. Na domiar złego, Jasmine, która do tej pory żyła w luksusie, pozbawiona jakichkolwiek trosk materialnych, zostaje bez grosza. Musi więc zwrócić się o pomoc do swojej przyrodniej siostry, Ginger (Sally Hawkins), którą wcześniej wyparła ze swojej pamięci, jako "tę biedniejszą, gorszą, nieumiejącą sobie ułożyć życia". Zaczynają się perypetie związane z powrotem do normalnego, przyziemnego życia: poszukiwanie pracy, chodzenie na kurs obsługi komputera, randki, opieka nad siostrzeńcami. Mimo wszystko główna bohaterka nie przyjmuje nowej rzeczywistości, w swojej świadomości wciąż żyje dawnym życiem.

26 grudnia 2013

Batman - Początek

Rok produkcji: 2005
Reżyser: Christopher Nolan
Scenarzysta: Christopher Nolan, David S. Goyer
Gatunek: Akcja, sci-fi
Oryginalny tytuł: Batman Begins
Plakat filmu: Batman - Początek







Rok 2005. Branża ekranizacji gier właściwie dalej przeżywa kryzys. Całkiem nieźli X-Meni Singera są na topie. Zaraz obok Spider-Mana Raimiego, który jeszcze wtedy podobał się wielu ludziom. Reszta Marvela właściwie nie istnieje, bo Hulk z 2003 nie jest uważany za szczególnie udany film, który mógłby rozpocząć nowe uniwersum. Ale to i tak nic przy tym, że pomiędzy 1997 (pamiętny rok...) a 2005 DC nie wypuściło do kin nic. Tak totalnie*.

Trochę wcześniej pojawił się genialny człowiek (tak, naprawdę tak uważam) Christopher Nolan, który postanowił z przestarzałego konceptu wycisnąć coś zupełnie nowego. Po tym, gdy Batmany Burtona stały się własną parodią w filmach Schumachera, wydawało się, że nic już nie można wymyślić. Albo robimy w stylu Adama Westa, albo na gotycko poważnie. Nolan wymyślił trzecią drogę, która wydawała się szaleństwem: „Zróbmy wszystko logicznie i życiowo, tak, żeby wydawało się, że Batman sobie hasa po takim samym mieście jak to, w którym żyjemy”. Brzmi głupio, prawda? Ale na takich założeniach właśnie powstał Batman - Początek.

16 października 2013

Arrow: Sezon 1.

Rok produkcji: 2012
Gatunek: Akcja, sensacyjny
Długość odcinka: 43 minuty
Stacja TV: The CW
Plakat filmu: Arrow






Podczas wakacji zastanawialiśmy się, jaki serial by tu na szybko oglądnąć (dlatego między innymi odpadała Gra o Tron - którą B. już obejrzała sama -  albo Breaking Bad). Od pewnego czasu miałem w głowie Arrowa (jako produkcję osadzoną w uniwersum DC), a ponieważ ma na razie miał  tylko jeden sezon (23 odcinki), poszło to całkiem szybko.

Głównym bohaterem jest Oliver Queen (Stephen Amell) multimilioner i playboy, który w wyniku katastrofy swojego burżujskiego jachtu trafia na (prawie) bezludną wyspę i spędza tam 5 lat, walcząc o życie. To oczywiście zmienia jego spojrzenie na świat i po powrocie do Starling City (które w komiksach nazywało się Star City), staje się mścicielem w kapturze. Ponieważ na wyspie nauczył się świetnie strzelać z łuku, postanawia ubrać się w strój quasi-Robin Hooda (z tym, że znowu: w komiksie wygląda bardziej jak Robin, a tutaj jakby już trochę wyewoluował).

6 października 2013

Nieśmiertelny

Rok produkcji: 1986
Reżyser: Russell Mulcahy
Scenarzysta: Larry Ferguson, Gregory Widen, Peter Bellwood
Gatunek: Fantasy
Oryginalny tytuł: Highlander
Plakat filmu: Nieśmiertelny






Trochę się boję, ale zawsze tak mam, kiedy zabieram się za recenzowanie legendy kina, o której nie mam fanowskiej wiedzy, ani zdania, że jest najlepszym filmem na świecie. Highlander, powstały w 1986 roku, to wysokobudżetowa historia z prostym, ale bardzo przemyślanym scenariuszem. Sama akcja toczy się w kilku paralelnych rzeczywistościach, a niektóre cytaty praktycznie weszły do języka potocznego („There can be only one”).

Ktoś miał naprawdę dziwny pomysł. Wsadzić w jednym filmie Christophera Lamberta, dać mu jako mentora byłego Jamesa Bonda, a potem nakręcić kilka walk na miecze we współczesnym Nowym Jorku, a kilka w XVI - wiecznej Szkocji. A potem jeszcze znaleźć wspólny mianownik, który miałby to połączyć.

17 września 2013

Merida Waleczna

Rok produkcji: 2012
Reżyserzy: Mark Andrews, Brenda Chapman
Scenarzyści: Brenda Chapman, Irene Mecchi, Mark Andrews, Steve Purcell
Gatunek: Animowany, familijny, przygodowy
Oryginalny tytuł: Brave
Plakat filmu: Merida Waleczna











C: R. od pół roku powtarzała, że musi iść na ten film, raczyła nas zdjęciami i trailerami, więc w końcu zaproponowaliśmy Jej, że pójdziemy. Okazało się, że poszła klika dni wcześniej. Ale i tak się zgodziła, więc oglądała to dwa razy. Do tego jest naszą specjalistką od animacji, więc ma na ten temat więcej do powiedzenia.

R:  Kiedy pierwszy raz zobaczyłam zwiastun tego filmu w kinie, byłam dość zaskoczona. Dopiero później udało mi się wpaść na to, dlaczego. Otóż od początku jesteśmy raczeni wspaniałymi widokami, a zwierzęta, które pojawiają się na ekranie, ukazane są w sposób raczej realistyczny. Dopiero mniej więcej po połowie zwiastuna nagle widzimy twarz bohaterki, i jest to lekki szok. Przyznaję, na początku Merida zrobiła na mnie wrażenie dziewczyny po prostu brzydkiej. Po namyśle muszę jednak stwierdzić, że jest to nieprawda. Zadziałał po prostu kontrast pomiędzy moimi oczekiwaniami a efektem pracy twórców.

W filmowym świecie bowiem postacie ludzkie jako jedyne są zauważalnie karykaturalne (jednak absolutnie nie w negatywnym sensie, ale o tym potem). Postanowiłam obejrzeć film i dopiero go oceniać (poza tym, nie wszystkie bohaterki muszą być pięknościami ;). Gdy jakiś czas później poszperałam w Internecie, okazało się, że dostępne są już inne zwiastuny, a także muzyka. Myślę, że najlepiej będzie opowiedzieć o wszystkim po kolei.

15 września 2013

Człowiek ze stali

Rok produkcji: 2013
Reżyser: Zack Snyder
Scenarzysta: David S. Goyer
Gatunek: Akcja, sci-fi
Oryginalny tytuł: Man of Steel
Plakat filmu: Człowiek ze stali







C: Recenzja trochę spóźniona, ale wrażenie, jakie wywarł na nas ten film, dalej aktualne. Spodziewaliśmy się, oczywiście, rebootu serii o jednej z najważniejszych postaci w historii komiksów. Głównym magnesem jednak (szczególnie dla nas - fanów Batmana) było nazwisko Christophera Nolana jako producenta wykonawczego. Wiadomym było od dawna, że historia nie będzie toczyła się w tym samym uniwersum, co Mroczny Rycerz, ale jednocześnie miała być dużo poważniejsza i mroczniejsza, niż poprzednie ekranizacje. Miała też otworzyć furtkę dla innych filmów z tego uniwersum. Ta sztuka nie udała się, niestety, poprzedniej produkcji - Green Lanthernowi, o którym już napisałem recenzję.

B: Muszę nadmienić, iż Man of Steel był pierwszym filmem, który obejrzałam w Imaksie (wstyd się przyznać, ale to prawda), co bardzo wpłynęło na mój jego odbiór. Mniej więcej w jednej trzeciej trwania seansu głowa bolała mnie do tego stopnia, że każdy dźwięk sprawiał, iż miałam ochotę wyjść z kina. Poza tym, sama historia pozostawia wiele do życzenia, ale o tym za moment. Jeśli chodzi o moje motywy wybrania się na ten film, to były one podobne do tych, które miał C. - uwielbiam Nolana, a ponadto widziałam już aktora wcielającego się w postać Supermana w serialu White Collar - jego gra bardzo przypadła mi do gustu.

Akcja rozpoczyna się na macierzystej planecie Supermana (Henry Cavill) - Kryptonie. Ponieważ nierozważna gospodarka surowcami naturalnymi doprowadziła do postępującej implozji planety, generał Zod (Michael Shannon) postanawia dokonać przejęcia władzy przez wojsko i napada na radę rządzącą planetą. Przeciwstawia się mu jeden z jej członków - Jor-El (Russell "We will join these people's heroes" Crowe), któremu właśnie urodził się syn. Ponieważ jest to pierwszy poród naturalny od wieków (dotąd było tak jak w Matriksie), postanawia on wysłać go w kapsule w kosmos, licząc, że wyląduje na jakiejś przyjaznej planecie i któregoś dnia odbuduje skazaną na zagładę rasę.

13 września 2013

Buzz Lightyear of Star Command: The Adventure Begins

Rok produkcji: 2000
Reżyser: Tad Stones
Scenarzysta: Mark McCorkle, Robert Schooley, Bill Motz, Bob Roth
Gatunek: Animacja, familijny, sci-fi, komedia, przygodowy
Plakat filmu: Buzz Lightyear of Star Command: The Adventure Begins









Skończyłem właśnie nadrabiać zaległości serialowe, kiedy to gdzieś kątem oka w jakichś "Polecanych" czy innych "Dzisiaj oglądanych przez kogoś innego" natknąłem się na ten tytuł. Uwielbiam Toy Story, dlatego od razu mnie to zaciekawiło, jako że nigdy wcześniej o tym nie słyszałem. Jest to pilotażowy odcinek serialu o Buzzie Astralu. Nie całkiem wiedziałem, czego się spodziewać, toteż na początku byłem zaskoczony poważnym podejściem do tematu. To rzeczywiście ogląda się jak jakiś serial animowany, na podstawie którego powstała potem seria zabawek!

15 lipca 2013

Green Lantern

Rok produkcji: 2011
Reżyser: Martin Campbell
Scenarzysta: Michael Goldenberg, Greg Berlanti, Michael Green, Marc Guggenheim
Gatunek: Akcja, sci-fi
Plakat filmu: Green Lantern








Od wszystkich zawsze słyszałem, że jest to najsłabsza ekranizacja komiksu na świecie i zmarnowany potencjał. Nie jest. Najsłabszą ekranizacją dalej pozostaje Batman i Robin. Jednocześnie widać, że coś jest nie tak. Zabierałem się za niego, myśląc, że będzie klapą, dlatego już na początku zostałem zaskoczony naprawdę ładnie zrealizowanymi scenami akcji. Niestety, ktoś niezorientowany nie za  bardzo będzie wiedział, czego one dotyczą. Od początku zostaje pokazanych kilku członków Korpusu Zielonych Latarni, ale nie zostaje wytłumaczone, kim są, co robią, skąd mają moc, tylko rzucają dziwnymi nazwami i właściwie nie wiadomo, do czego to ma dążyć. Kim są Zielone Latarnie? Grupą ponad trzech tysięcy bohaterów, z których każdy ma zielony pierścień kształtujący z zielonej poświaty dowolny przedmiot (coś jak zaczarowany ołówek, tylko w jednym kolorze). 

11 lipca 2013

Iluzja

Rok produkcji: 2013
Reżyser: Louis Letterier
Scenarzysta: Boaz Yakin, Edward Ricourt, Ed Solomon
Gatunek: Heist movie
Oryginalny tytuł: Now you see me
Plakat filmu: Iluzja








Dziwnym trafem wszystko, co czytałem przed premierą, było do tego filmu negatywnie nastawione. Bardzo dużym atutem była jednak dla mnie niesamowita obsada. Do tego, po obejrzeniu trailera doszedłem do wniosku, że pomysł jest świetny i przecież ciężko byłoby go zepsuć.

Wyobraźcie sobie książkę. Kryminał. Taki, jaki mogła napisać Agatha Christie. Jest osiem osób. Jedna ginie. Detektyw szuka odpowiedzi na pytanie: kto zlecił morderstwo? Po przeczytaniu jakichś pięciuset stron dochodzicie do wniosku, że dalej nie wiecie nic, stoicie w punkcie wyjścia i do tego jeszcze zginęły kolejne dwie osoby. I nagle... ni w pięć, ni w dziewięć, wstaje jeden człowiek i mówi: "Ja to zrobiłem". Po to się serwuje jakąś zagadkę, żeby obserwować dochodzenie do prawdy, żeby widzieć przesłanki, eliminować kolejnych podejrzanych, dopasowywać poszczególne wydarzenia do potencjalnych sprawców. Jeżeli pozbawi się zagadkę tych elementów, to gonienie tego metaforycznego króliczka przestaje mieć sens. Nic nie wynika z niczego. I tak właśnie skonstruowany jest ten film.

8 lipca 2013

Star Trek

Rok produkcji: 2009
Reżyser: J. J. Abrams
Scenarzysta: Alex Kurtzman, Roberto Orci
Gatunek: Sci-fi, sensacyjny
Plakat filmu: Star Trek







Kiedy następnym reżyserem Gwiezdnych wojen został J. J. Abrams wszyscy ortodoksyjni fani tej wspaniałej serii powiedzieli, że to zgroza i jakieś tragiczne nieporozumienie, aby człowiek odpowiedzialny za bardzo dobry reboot Star Treka dostał do rąk losy filmu, który stanowi dla niego konkurencję (wszyscy wiedzą, że członkowie obu fandomów się nienawidzą). Mimo tego, że jestem ogromnym fanem Star Wars, postanowiłem zapoznać się z dziełem Abramsa i, trochę wbrew własnemu sumieniu, dać mu szansę.

Film rozpoczynamy razem z załogą USS Kelvin, badającej dziwną czarną dziurę. Z tej anomalii czasoprzestrzennej wyłania się romulański statek (nie jest istotne w tym miejscu, kim są Romulanie), który zaczyna ostrzał. Kapitan Kelvina postanawia rozpocząć negocjacje w sprawie przerwania ognia. Podczas nich otrzymuje bardzo dziwne pytanie: gdzie jest Spock? Kiedy nie udziela na nie odpowiedzi (bo nie ma pojęcia, kim jest poszukiwany), zostaje zabity i jego obowiązki przejmuje zastępca - George Kirk (Chris Hemsworth). Postanawia on zakończyć swój żywot w samobójczym i bohaterskim starciu, podczas gdy reszta załogi (w tym jego żona (Jennifer Morrison)) i jeszcze nienarodzony syn) mają uciekać w kapsułach ratunkowych. Okazuje się, że noworodek dostaje po dziadku imię - Tyberius.

8 czerwca 2013

Hugo i jego wynalazek

Rok produkcji: 2011
Reżyser: Martin Scorsese
Scenarzysta: John Logan
Gatunek: Fantasy, przygodowy, familijny
Oryginalny tytuł: Hugo
Plakat filmu: Hugo i jego wynalazek








Na ten film nigdy jakoś szczególnie nie miałem ochoty. Sacha Baron Cohen, którego dotąd kojarzyłem głównie z roli Borata oraz stylistyka przypominająca Ekspres Polarny, a także atmosfera takiego dziwnego steampunku jakoś szczególnie mnie nie przekonywały. Ogromnie się myliłem. I straszliwie tego żałuję.

Na paryskim dworcu Montparnasse mieszka Hugo Cabret (Asa Butterfield) - chłopiec, który jest sierotą. Jego zadaniem jest pilnowanie, aby wielki zegar na dworcowej wieży zawsze działał. Po ojcu została mu tylko jedna pamiątka - automaton, rodzaj robota, który za pomocą mnóstwa trybików i kół zębatych wykonywał zaprojektowaną czynność. Ponieważ chłopiec głęboko wierzy, że w trzewiach maszyny jest zakodowana specjalnie dla niego wiadomość od ojca, robi wszystko, aby naprawić urządzenie. Ponieważ właściwie nie ma żadnego źródła utrzymania, zajmuje się podkradaniem różnych rzeczy do jedzenia oraz części do robota. Na takiej kradzieży przyłapał go właściciel budki z zabawkami - Georges Méliès (Ben Kingsley), który odebrał mu wszystkie ukradzione części, a na dokładkę wziął też notatnik ze szkicami poszczególnych modułów maszyny. Żeby go odzyskać, Hugo zaczyna śledzić Georgesa, aż do jego domu, gdzie poznaje jego żonę (Helen McCrory) oraz córkę (Chloë Grace Moretz). Jeżeli nie wiecie, kim jest Georges Méliès (jest to postać historyczna), nie googlujcie tego teraz. Zepsujecie sobie niespodziankę.

1 czerwca 2013

Frankenweenie

Rok produkcji: 2012
Reżyser: Tim Burton
Scenarzysta: John August
Gatunek: Horror, komedia, fantasy
Plakat filmu: Frankenweenie






Na ten film mieliśmy iść do kina. Nie stało się tak jednak, ponieważ okazało się, że w całym wielkim Krakowie nie ma w żadnym kinie wyświetlanej wersji 2D. Przypomina to sytuację z Iron Manem 3 (też Disney...), z tym że na tę produkcję zdecydowanie mniej osób z utęsknieniem czekało. Zapewne przyczyniło się to do box-officeowej klapy i tak już dosyć specyficznego filmu.

Jest to pełnometrażowy remake wcześniejszej produkcji o tym samym tytule. Zmianie uległa (oprócz długości) warstwa wizualna: zamiast filmu aktorskiego, dostajemy plastelinową animację. Główny bohater - Victor Frankenstein (Charlie Tahan) - jest uczniem szkoły w miasteczku New Holland. Nie ma praktycznie żadnych przyjaciół oprócz psa - Sparky'ego. Przez pierwsze dwadzieścia minut zapoznajemy się z tym szczególnym duetem i związujemy się z nim. Aż w pewnym momencie podczas meczu baseballa Sparky biegnąc za piłką, ginie pod kołami samochodu.

28 maja 2013

Lorax

Rok produkcji: 2012
Reżyser: Chris Renaud
Scenarzysta: Cinco Paul, Ken Daurio
Gatunek: Animacja, Familijny, Fantasy
Oryginalny tytuł: Dr. Seuss' The Lorax
Plakat filmu: Lorax








Muszę zacząć dawać szansę filmom, których plakaty zupełnie mnie nie zaciekawiają i nie skłaniają do zobaczenia reklamowanego obrazu. Tak było z Odlotem i tak również jest z Loraxem.

Film opowiada historię pewnego miasta. Jest ona rozbita na dwa plany czasowe - sytuację obecną i to, co do niej doprowadziło. Teraz miejscowość jest na wskroś sztuczna, mieszkańców zaś bardzo ten fakt cieszy. Doszło do tego, że w Thneedville nie ma ani jednego drzewa (jeśli nie liczyć tych na baterie z kilkoma trybami pór roku oraz dmuchanych krzaczków), co jest główną bolączką bohaterów historii. Nastolatek Ted, zakochany w starszej od siebie Audrey, dowiaduje się, że największym marzeniem dziewczyny jest posiadanie prawdziwego drzewa. Za radą babci postanawia wyruszyć na poszukiwanie tajeminczego Once-lera, który jako jedyny wie, co stało się z roślinami.

25 maja 2013

Wielki Gatsby

Rok produkcji: 2013
Reżyser: Baz Luhrmann
Scenarzysta: Baz Luhrmann, Craig Pearce
Gatunek: Melodramat
Oryginalny tytuł: The Great Gatsby
Plakat filmu: Wielki Gatsby








C: Baz Luhrmann - człowiek, który postawił Ewana McGregora w najbardziej zawstydzającej roli jego życia. Twórca filmu, który wyglądał jak lukrowana, babeczka posypana źle dobranym soundtrackiem w atmosferze Batmana i Robina. Reżyser, który sprawił, że DiCaprio rozpoczął granie niesamowicie rzewnych ról. Było tego aż za dużo, żeby czuć się ostrzeżonym. Ale... byliśmy głupi i daliśmy się nabrać na trailer. W zwiastunie widać było szampańską zabawę w wielkim pałacu, nieśmiałego pisarza i wielkiego pana Gatsby'ego. Myśleliśmy, że tylko sceny imprez będą posypane kiczem i szaleństwem, żeby podkreślić, jak nieziemskie zabawy się tam odbywały. Niestety nie. Jak widać więc, nasze oczekiwania za wielkie nie były. Co gorsza, staraliśmy się ten film oglądać nie przez pryzmat powyższych, ale w oderwaniu, aby nasza jego ocena była jak najbardziej obiektywna. Nie dało się.

B: Wielki Gatsby to jeden z najbardziej oczekiwanych przeze mnie filmów w tym roku, zwłaszcza ze względu na grającego tam DiCapria. I o ile można było Luhrmannowi wybaczyć blichtr i atmosferę narkotykowego snu w wypadku Moulin Rouge, to jeśli chodzi o Gatsby'ego, cały pomysł wygląda nie tylko na nieprzemyślany, lecz także na coś w rodzaju potwora doktora Frankensteina, który wymknął się spod kontroli swego twórcy. Tak, dobrze myślicie. Ta recenzja będzie ogromnie subiektywna.